Pracę wychowawczo – dydaktyczno – opiekuńczą realizujemy w oparciu o podstawę programową oraz dopuszczony do realizacji program „Kocham przedszkole” Program wychowania przedszkolnego, WSiP. Mirosława Pleskot, Agnieszka Staszewska-Mieszek

Szczególną uwagę  w naszych działaniach  kierujemy w kierunku dobrej współpracy z Państwem. Kontakt nauczycieli z rodzicami umożliwia wspólne formułowanie celów przedszkola i określanie zadań do wykonania. Wspólne ustalanie celów służy ujednolicaniu oczekiwań. W związku z tym jesteśmy do Państwa dyspozycji w trakcie przyprowadzania i odbierania dzieci z placówki. Zapraszamy również do udziału w indywidualnych konsultacjach, które odbywają się po wcześniejszym uzgodnieniu terminu z nauczycielem grupy.

W przedszkolu prowadzimy akcje:

  • „Cała Polska czyta Dzieciom” – prowadzona akcja ma na celu propagowanie idei czytaniawspieranie zdrowia emocjonalnego, psychicznego, umysłowego oraz moralnego Zapraszamy do udziału wszystkich chętnych rodziców lub inne osoby bliskie.
  • „Zakręcona akcja”– w każdej sali znajdują się pojemniki na plastikowe zakrętki, są one przekazywane do zaprzyjaźnionej fundacji Werwa,która wspiera dzieci, osoby niepełnosprawne i ludzi starszych.
  • „Szlachetna paczka” – wyjątkowa, przedświąteczna akcja, w której wspieramy najbardziej potrzebujących, budząc jednocześnie wrażliwość i uważność na potrzeby drugiego człowieka w dzieciach, pokazujemy, że z dawania też można czerpać radość.

Artkuły

Bywa, że w czasie rozmów indywidualnych nauczycielki z rodzicami wychodzi na jaw, że dziecko zupełnie inaczej zachowuje się w domu a inaczej w grupie przedszkolnej. Rodzice i nauczycielka mogą odnieść wtedy wrażenie, że rozmawiają o dwóch zupełnie innych osobach; okazuje się bowiem, że dziecko ciche i spokojne w domu – w przedszkolu za żadne skarby nie chce podporządkować się grupowym zasadom. Bez przerwy protestuje albo zaczepia inne dzieci. Można sobie wyobrazić zdziwienie mamy, gdy słyszy od nauczycielki, że to właśnie jej grzeczne w domu dziecko – „rozkłada pracę w grupie”. Bywa też odwrotnie; mama nie może się nadziwić, że jej dziecko słucha pani, grzecznie się bawi, chętnie pomaga pani i innym dzieciom, sprząta po sobie zabawki! W domu natomiast „ nie ma na niego sposobu”, zazwyczaj ma odmienne zdanie niż rodzice, rzadko ma ochotę na wykonywanie prac porządkowych ze swoimi zabawkami.

Zarówno rodzice jak i nauczycielka często interpretują taką różnicę w zachowaniu dziecka jako wynik nieodpowiedniego postępowania tej drugiej strony. Rodzice zapewne z oburzeniem podejrzewają wymuszanie posłuchu za pomocą lęku, a wychowawczyni podejrzewa rodziców o nadmierne rozpieszczanie i wyręczanie dziecka w domu.

Teoretycy wychowania wzywają tu do ujednolicenia wymagań wobec dziecka adekwatnie do jego wieku, przez wszystkich, którzy się nim zajmują. Jednakże tylko pozornie słuszne wydaje się, by oczekiwać od dziecka tego samego w obu sytuacjach. Nawet człowiek dorosły wymaga od siebie sprostania pewnym regułom w pracy, a zwalnia się z nich w domu. Każdemu z nas potrzeba sytuacji, w której możemy się sprawdzić, ale pod warunkiem, że w innych warunkach będziemy mogli mniej się starać i trochę rozluźnić, a nawet popełnić jakiś błąd. Nawet dwulatek potrafi się nauczyć, że co innego wolno przy mamie, co innego przy babci.

Podporządkowanie się poleceniom wychowawczyni, normom grupy czy powstrzymywanie się od kapryszenia wymaga od dziecka już pewnej dojrzałości.

Niektóre z hałaśliwych, przekornych przedszkolaków to dzieci, które walczą w ten sposób o swoją indywidualność. Pragną one za wszelką cenę, nawet cenę kary, odróżnić się od pozostałych dzieci. Czują się zaniepokojone tym, że wszystkie zabawki w sali są wspólne. Jest to dla nich ogromny chaos, jeśli świata nie da się uporządkować na rzeczy „moje” i „nie moje”. Ich dramat polega na tym, że wolą być nie lubiane i karane niż traktowane jak wszystkie inne dzieci w grupie. Przeżywają bowiem wtedy niepokój, że są niezauważane, nieważne, niemal nie istnieją. Wydaje im się, że w grupie zatraca się ich indywidualność, odrębność. Takiemu dziecku można pomóc, pozwalając możliwie najczęściej decydować po swojemu. Na przykład pozwólmy mu samodzielnie wybrać ubranko do przedszkola, sok na półce w sklepie, książkę, której chciałoby posłuchać na dobranoc. Dużą rolę może tu odegrać włącznie dzieci do „prac kulinarnych” lub plastycznych. Jest to okazja, aby dziecko wykazało swój temperament, pomysłowość. Nabiera też pewności, że nie wszystko zależy od dorosłych. Po jakimś czasie dziecko poczuje się pewniej i zacznie szukać naturalnej przyjemności w przynależeniu do grupy innych dzieci. Chłopiec będzie chciał z innymi kolegami budować z klocków, a dziewczynka wspólnie z innymi będzie bawiła się w dom.

Bywa też odwrotnie, że dziecko w domu wobec rodzeństwa agresywnie walczy o swoją indywidualność, natomiast w przedszkolu jest spokojne, wyciszone, opanowane – wręcz grzeczne.

Część dzieci, zupełnie jak dorośli w pracy, znajduje w przedszkolu jakąś odskocznię od domowych napięć. Dziecko przecież przeżywa dużo bardziej, np. napięcie między rodzicami lub chorobę kogoś najbliższego. To tylko nam dorosłym wydaje się, że dziecko jest małe i „ono tego nie rozumie”, tymczasem dziecko jest doskonałym obserwatorem i rozumie więcej niż myślimy. A że czasem dziecko nie umie wytłumaczyć co dookoła jest „nie tak”, jego lęk wzrasta, odczuwa ono jakieś zagrożenie.

Jest więc dużo powodów, dla których zachowanie dziecka w domu może być zgoła różne niż w przedszkolu. Jeżeli różnica w zachowaniu jest rażąca może być to sygnał czegoś niepokojącego. Dziecko wysyła nam informację, że w którymś z tych miejsc jest mu zbyt trudno. Takim trudnym miejscem może też być dom.

Pamiętajmy jednak o tym, aby dać dziecku możliwość odreagowania, odpoczynku. W domu niech odpocznie od przedszkola i odwrotnie. Oczywiście jeśli dziecko takiego odreagowania wymaga. Przecież my dorośli też wymagamy odpoczynku po pracy w zaciszu domowym, a praca pozwala nam zapomnieć o domowych kłopotach. Podobnie jest z dziećmi.

Jeśli nie popadamy w skrajność, mając w domu nieco inne wymagania niż w przedszkolu, uczymy dziecko elastyczności i adekwatnego odróżniania wymogów sytuacji.

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważne i znaczące są pierwsze lata życia dziecka dla jego późniejszego rozwoju. Prawidłowe i fachowe kierowanie dzieckiem pozwala na odpowiednią stymulację jego rozwoju. Takiej właśnie fachowości i wspierania w trudnym procesie dydaktyczno-wychowawczym oczekują rodzice. Pierwszą taką placówką wspierającą rodziców jest przedszkole.

Adaptacja to przystosowanie do nowego środowiska, do nowych sytuacji, nowych warunków. Dla dziecka 3-letniego takim środowiskiem jest przedszkole, w którym zdobywa ono swoje pierwsze doświadczenia społeczne. Niezmiernie ważną rzeczą jest, aby doświadczenia te przebiegały w atmosferze spokoju, zrozumienia i poczucia bezpieczeństwa. Wyniki badań naukowych wskazują, iż jedną z przyczyn problemów adaptacyjnych dzieci jest brak współpracy między rodziną a przedszkolem.

Przedszkole pojmowane jest jako środowisko edukacyjne, które stymuluje możliwości rozwojowe dziecka, wspomaga jego rozwój indywidualny i tworzy korzystne warunki dla jego wszechstronnego rozwoju. Jednakże przedszkole może spełnić te wszystkie warunki tylko wtedy, gdy współdziała z rodziną. Ta współpraca wymaga więc wzajemnej korelacji i zaangażowania obu stron. Rozpoczęcie przez dziecko edukacji przedszkolnej to bardzo ważny, znaczący i przełomowy moment w życiu każdego dziecka, ponieważ wiąże się on niejednokrotnie z radykalną zmianą jego trybu życia. W tym okresie dziecko uczy się nowej dla siebie roli – roli przedszkolaka.

Dzieci 3-letnie wstępujące do przedszkola różnią się miedzy sobą poziomem zdolności przystosowawczych. Część dzieci przystosowuje się dość szybko, u innych okres adaptacji trwa bardzo długo, są też takie dzieci które nigdy nie adaptują się do warunków przedszkolnych. Najczęściej powyższe problemy mają dzieci, które miały przykre doświadczenia w relacjach z dorosłymi, są lękliwe, nieśmiałe, miały mały kontakt z rówieśnikami lub ich rodzice są nadopiekuńczy. Proces aklimatyzacji zależy również od fazy rozwojowej dziecka oraz stopnia jego indywidualnych zdolności adaptacyjnych.

Wiek przedszkolny to okres osiągania kolejnego stadium dojrzałości fizjologicznej organizmu i rozwoju intelektualnego, budowania podstawowych struktur osobowości, to wiek uczenia się, zdobywania doświadczeń społecznych dziecka, w tym i przystosowujących do życia w grupie. Przyglądanie się właściwościom rozwojowym dziecka 3-letniego uświadamia nam, jak wiele trudności wynika już tylko z samego procesu rozwojowego, z którym musi ono przecież poradzić sobie podczas adaptacji. Przebieg procesu adaptacji zależy zawsze od ogólnego poziomu rozwoju psychoruchowego dziecka. Poważne trudności, jakie napotykają dzieci w procesie adaptacji do nowego środowiska jakim jest przedszkole, wiążą się na ogół z zagrożeniem poczucia bezpieczeństwa. Zagrożeniu temu zwykle towarzyszy lęk, niepokój przed samotnością, brak oparcia w osobach bliskich, przytłaczająca ilość nowych bodźców, niemożność sprostania trudnym sytuacjom. Adaptacja 3-latka w przedszkolu jest więc źródłem wielu stresów zarówno dla dziecka, jak i dla rodziców. 3-latek przychodząc po raz pierwszy do przedszkola, pomimo spotkania tu życzliwych mu osób odczuwa nadal silną więź emocjonalną z mamą i innymi domownikami. Nowa sytuacja staje się więc niezwykle trudna dla dziecka, gdyż po trzyletnim pobycie z mamą przychodzi moment, gdy nagle musi się z nią rozstać. Musi rozstać się z osobą, która była dla niego ostoją bezpieczeństwa, była w każdej potrzebie i na każde zawołanie. Ta nowa sytuacja, nowe warunki, nowe otoczenia budzą w dziecku niepokój, niepewność, a nawet strach. Malucha przeraża płacz innych dzieci, hałas, śmiech, głośne rozmowy. Potrzebne są mu więc pewne doświadczenia wyniesione podczas pobytu w grupie i czas, aby w pełni zaakceptować nową rzeczywistość i do niej się odpowiednio przystosować.

Opierając się na dorobku fachowej literatury z zakresu adaptacji można stwierdzić, iż dziecko 3-letnie musi zaakceptować i przystosować się do:

  • nauczycieli i innych pracowników przedszkola,
  • przebywania w dużej grupie dzieci,
  • zupełnie nowego trybu życia,
  • unormowanego rozkładu dnia,
  • wymagań stawianych przez wychowawców w zakresie czynności samoobsługowych i wymagań związanych ze sposobem korzystania z zabawek i urządzeń będących do dyspozycji dziecka,
  • innej niż w rodzinie pozycji społecznej.

Co robić, aby dzieci z uśmiechem przychodziły do przedszkola i czuły się tu bezpiecznie? Należy stworzyć dzieciom takie warunki, które uwzględniałyby ich wrażliwość, dobro społeczne oraz potrzeby zarówno przedszkola, jak i rodziców dziecka.

A oto kilka rad dla rodziców, które pomogą zminimalizować negatywne skutki adaptacji dzieci 3-letnich do przedszkola:

  • Nie przeciągaj pożegnania w szatni, pomóż dziecku rozebrać się, pocałuj je i wyjdź;
  • Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu; jeśli zrobisz to choć raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko wymusić;
  • Nie obiecuj: jeśli pójdziesz do przedszkola to coś dostaniesz; kiedy będziesz odbierać dziecko możesz dać mu maleńki prezent, ale nie może to być forma przekupstwa;
  • Kontroluj się, co mówisz. Zamiast: już możemy wracać do domu, powiedz: teraz możemy iść do domu. To niby niewielka różnica, a jednak pierwsze zdanie ma negatywny wydźwięk;
  • Nie wymuszaj na dziecku, żeby zaraz po przyjściu do domu opowiedziało, co wydarzyło się w przedszkolu, to powoduje niepotrzebny stres;
  • Jeśli dziecko przy pożegnaniu płacze postaraj się, żeby przez kilka dni odprowadzał je do przedszkola tata, rozstania z tatą są mniej bolesne;
  • Pamiętaj: żegnaj i witaj swoje dziecko zawsze z uśmiechem!

Jak wspierać malucha w budowaniu bliskich kontaktów z koleżankami i kolegami?

Kolega, koleżanka

Pięcio-, sześciolatki wkraczają w wiek, w którym dobry kontakt z rówieśnikami zaczyna być ważny dla rozwoju, będzie się też stawał coraz ważniejszy. Zdarza się, że rodzice nie chcą zaakceptować ulubionej koleżanki ich córki, ze względu na dysfunkcje rodziny. Nie podoba im się kolega, który uchodzi za największego rozrabiaka na podwórku z obawy przed jego złym wpływem na syna. Czy zabraniać wtedy kontaktów koleżeńskich? Przyjrzyj się tej relacji i zastanów, co ci w niej przeszkadza. Może wygląd dziecka, a może po prostu nie lubisz jego rodziców? Jeśli ten pierwszy, samodzielny wybór twojej pociechy rzeczywiście nie jest najlepszy, zdobądź się na odwagę i porozmawiaj ze swoim dzieckiem, uzasadniając swoje zdanie, np. "Prawdziwy przyjaciel nie śmieje się, gdy się przewrócisz". I czekaj, aż przyjaźń umrze śmiercią naturalną.

Towarzysz zabaw

W wieku przedszkolnym przyjaciel oznacza dla dziecka towarzysza zabaw, z którym spotyka się w przedszkolu, klubiku, bibliotece, a także na placu zabaw, w parku czy w domu. Przyjaźnie szybko się zawiązują, a jednocześnie są bardzo kruche - drobna sprzeczka, niewielki konflikt może sprawić, że maluchy się na siebie poobrażają i… przyjaźń skończona.

Zgodność płci

Zwykle kilkulatki wchodzą w bliskie relacje w obrębie swojej płci, co warunkuje ich płeć. Chłopcy najczęściej bawią się w wojnę, budowanie i niszczenie, walki rycerskie, policjantów i złodziei - to zabawy, w których łatwo ustalić hierarchię, kto jest szefem, a kto podwładnym. Duże znaczenie ma grupa, w której można się wybiegać, wykrzyczeć. Natomiast dziewczynki częściej ze sobą współpracują na zasadzie równości, preferując zabawy w sklep, dom czy szkołę.

Niestałość w przyjaźni

Kilkulatki mają tendencję do szybkiego zawiązywania przyjaźni, ale także do częstej zmiany przyjaciół. Dlaczego tak się dzieje? Czy nie jest to objaw niepokojący? Odczuwasz niepokój, jeśli twój syn wczoraj bawił się tylko ze Stasiem, a dziś go już nie lubi, dziś jego przyjacielem jest Przemek. Psychologowie twierdzą, że przedszkolna czy zerówkowa przyjaźń uwarunkowana jest doraźnymi interesami dzieci oraz zewnętrznymi atrybutami kolegów. Często najlepszą przyjaciółką zostaje dziewczynka mająca kolekcję Pet Shopów, a przyjacielem zostaje właściciel najfajniejszego roweru na podwórku, który pozwala rówieśnikom zrobić rundkę dokoła bloku. Wniosek jest następujący - przyjacielem zostaje najczęściej ktoś, z kim przyjemnie spędza się czas, dzieli się zainteresowania.

Brak przyjaciela

Jeśli twój kilkulatek bardzo chciałby mieć bliskiego kolegę, możesz pomóc mu poszukać kandydatów. Realizując pasje, macie duże szanse poznać nowych kolegów - podczas zajęć baletowych spotkacie dziewczynki, które bardzo lubią tańczyć. Na treningu piłki nożnej poznacie młodych sportowych zapaleńców. Wspólne hobby i zainteresowania to pierwszy krok do zawiązania pierwszych przyjaźni. Może się jednak zdarzyć, że dziecko, którym się twoja pociecha zainteresuje, nie odpowie przyjaźnią na przyjaźń.

Koniec przyjaźni

Bliska relacja dwojga dzieci może zakończyć się z różnych powodów. Przeprowadzka jednego z dzieci zwykle kończy przedszkolną przyjaźń. Podobnie zmiana zainteresowań, zmiana przedszkola lub większy konflikt mogą również położyć kres koleżeństwu. Jednak dla twojej pociechy to przeżycie dużego kalibru i nie bagatelizuj tego wydarzenia. Okaż zrozumienie ("Rozumiem, że jest ci przykro, że Małgosia się wyprowadziła i że za nią tęsknisz. Pewnie chciałabyś się z nią pobawić."). Maluch może czuć złość, żal i smutek. To dla niego spora strata. Powiedz, że czasem na przyjaciela trzeba czekać, niech maluch ma nadzieję, że na niego też czeka gdzieś przyjaciel. Pomocne mogą być twoje osobiste doświadczenia z przyjaciółmi albo bajki terapeutyczne z odnalezieniem przyjaciela jako happy endem.